Jeśli obserwujecie mnie na Instagramie to wiecie, że moje wyniki dotyczące insulinooporności trzymają się na świetnym poziomie. To oczywiście dobrze… i troszkę niedobrze 🙂 Bo gdy wyniki dobre to motywacja do trzymania czystej michy jakby słabsza, a „od czasu do czasu” podejrzanie zmienia częstotliwość. Więc obudziłam się dziś z myślą, że czas na detoks!

Pytanie tylko co konkretnie mam na myśli, bo przecież wiem wystarczająco dużo, by nie mieć szalonych pomysłów przechodzenia na samą wodę z cytryną, same soczki czy też terroryzować organizm jakimiś innymi „dietami” cud. Uwierzcie, że w dłuższej perspektywie takie kroki mogą przynieść same szkody i nie warto schodzić ze złej drogi… na jeszcze gorszą.

Co zatem oznacza dla mnie „detoks” i jakie sposoby na przywrócenie organizmowi równowagi żywieniowej mogę Wam polecić? Sprawa jest tak prosta, że aż głupio o tym pisać.

Po pierwsze wywalamy wszystko niezdrowe. No oczywista oczywistość. Żegnajcie winko i inne alkohole, kolorowe napoje, soki owocowe, fast food’y, biało mąko, żegnajcie gotowce do podgrzania i niezidentyfikowane potrawy na mieście. (Aż tak z tą swoja dietą nie odleciałam, ale przypominam, bo i o tych produktach trzeba wspomnieć). Dla mięsożerców dopisałabym też żegnaj steku i kiełbasko z grilla 😉 Osobiście pożegnalam cukier już ponad rok temu, ale jeśli to bolesne rozstanie jeszcze przed Wami to tak – detoks cukrowy jest ważny!

Czego potrzebujemy do prawidłowego funkcjonowania jelit i właściwej detoksykacji? Stawiamy na błonnik, odpowiednie nawodnienie, witaminy i składniki mineralne z warzyw oraz zdrowe tłuszcze roślinne. Wybieramy ogromne ilości świeżych i kiszonych warzyw (nie żałuj sobie, jest sezon!), minimum 2 litry wody dziennie, pełnoziarniste pieczywo, otręby, kasze, strączki, dorzucamy natkę pietruszki, koperek, nasiona dyni, słonecznika, sezam, siemię lniane, polewamy oliwą z oliwek, olejem lnianym i zagryzamy orzechami. Zaprzyjaźniamy się z własną kuchnią.

To w końcu detoks, czy po prostu po raz kolejny wychodzi mi na to, że
przy diecie opartej na nieprzetworzonej żywności roślinnej, pełnym ziarnie, zdrowym tłuszczu i jeszcze zdrowszym rozsądku żadne „detoksy” nie będą nam potrzebne? Jeśli zmieniasz nawyki możesz rzucić się na głęboką wodę i początek potraktować jak 2-3 tygodniowy detoks, a po tym czasie zobaczysz, że Twój organizm odwdzięczy Ci się za tak miłe potraktowanie.

A na koniec ściąga w obrazku:

zdrowy detoks

Nie masz pomysłu na zdrowe posiłki? Zajrzyj do kategorii przepisy: https://bezslodzenia.eu/category/przepisy/